Cześć!
Od dłuższego czasu, nad Polską szaleje fala tropikalnych upałów. Osobiście nie lubię kiedy jest za ciepło (za ciepło = 23+), jednak zazwyczaj między 9 a 17 siedzę w biurze. Słońce więc nie dokucza mi aż tak.
Zmiany temperatur powodowane klimatyzacją, czy wiatrakami nie wpływają dobrze na moją skórę. Cierpią przede wszystkim dłonie. Tu z pomocą przychodzą kremy do rąk. Ostatnio używam dwóch, tropikalnych wariantów Fruity Jungle od Farmapol.












